Milano

Mam na imię Milano. MilanoUrodziłem się 30 czerwca 2003 roku w Mordarce koło Limanowej. Moi rodzice to Morwa i Patryk. Jestem wałachem rasy małopolskiej o maści gniadej, choć kolor mojej sierści przypomina dojrzałego na jesieni kasztana.

Nie możecie jednak mówić, że jestem kasztanem, mimo że taka maść istnieje, bo konie kasztanowate wyglądają trochę inaczej. Nie przejmujcie się, niejeden ma problemy z odróżnieniem tych dwóch maści. Postaram się wam to wytłumaczyć. Zasada jest bardzo prosta! U koni Milanomaści gniadej grzywa i ogon są ZAWSZE czarne, tułów zaś może być jasnobrązowy, ciemnobrązowy lub bardzo mocno brązowy, przechodzący nawet w czarny. Mówimy wówczas o odcieniach tej maści: jasnogniadej, ciemnogniadej i skarogniadej. Kasztany natomiast mają ogon i grzywę w tym samym kolorze, co sierść lub nieco jaśniejszą, czyli zwyczajnie to konie brązowe. Proste, prawda? Już teraz nie będziecie mieli problemów z odróżnieniem gniadosza od kasztana, tym bardziej, że w naszej stajni ta maść króluje!

Co jeszcze mogę wam powiedzieć o sobie. Jestem koniem pensjonariuszem, to znaczy nie jestem własnością Ośrodka Tara. Mój właściciel opłaca dla mnie miejsce w boksie, wyżywienie i opiekę. Zgodził sie także na wykorzystywanie mnie do jazd rekreacyjnych. Oczywiście wszyscy w Tarze dbają o mnie, jak o pozostałe konie, więc nie czuję się ani inny, ani samotny. Może chciałbym częściej wychodzić na Milanoujeżdżalnię, ale raczej powinni mnie dosiadać nieco już doświadczeni jeźdźcy. Miewam bowiem humory, pokazując swój charakter, odziedziczony po orientalnych przodkach. W czasie jazdy prezentuję się jednak wspaniale, wysoko nosząc swój ogon, potrafię też wysoko skakać i za to wszystko mnie chwalą. Wciąż więc czekam na odważnych, którzy ujarzmią mój temperament!

 



Zobacz kilka moich fotek