Idrys

IdrysMam na imię Vliedbergs Cadair Idrys - trudne do wypowiedzenia prawda? Mówcie do mnie po prostu Idrys. Jestem klaczą kuca walijskiego urodzoną 13 maja 2004 roku w Holandii i stąd to moje imię. Moi rodzice też mieli dziwne imiona: ojciec to Kenwood's Royal Lustre, a matka Carmona's Laydy Monroe. Można dostać zawrotu głowy!

Biorąc pod uwagę zapewne moje szlacheckie, po rodzicach, pochodzenie oraz niekwestionowaną urodę (wiem jestem teraz trochę nieskromna) nazywają mnie perełką w naszej stajni. Nie przewróciło mi to jeszcze w mojej końskiej główce, choć charakter i temperament mam nie byle jaki! Czasem jadę tam, gdzie ja chcę i kiedy ja zechcę tak, że nie tylko początkujący jeździec może mieć problem z "dogadaniem" się ze mną. Ogólnie jednak charakter mam łagodny i dlatego jestem ulubienicą dzieci, które uwielbiają mnie głaskać, czesać, czyścić i na mnie jeździć, kiedy ktoś dorosły mnie prowadzi.

Idrys

Mój przodek, kuc walijski, żył ponad 1000 lat temu w Walii i hodowany był przez tamtejszych pasterzy, jako koń o dużej odporności i małych wymaganiach. Inne zalety mojej rasy - no i moje - to energiczny oraz efektowny ruch. Jeśli tylko zachcę, to nikt mnie nie dogoni ani nie przegoni. Potrafię zrobić taki unik, taki skręt, że zawsze będę na przodzie. Usłyszałam, jak kiedyś nazwali mnie "turbo-kucykiem". Wspaniałe, prawda!

I jak mają mnie nie kochać dzieci. Kuce walijskie to idealne koniki właśnie dla nich. Błędem jest jednak traktowanie nas, jak zabawki. Potrzebujemy solidnego wychowania oraz wyszkolenia, i ja takie otrzymałam ;-)



Zobacz kilka moich fotek